Grumman G-164A Super Ag-Cat, rej. SE-KXR
Każdy, ale to każdy samolot występujący na pokazach lotniczych, czy to w Lesznie, czy w Radomiu, czy w Bielsku Białej, to historia. Te historie są na tyle ciekawe, że jedną z nich postanowiłem Ci przybliżyć. Na tapetę wziąłem Grummana G-164A Super Ag-Cat na szwedzkich blachach SE-KXR, znanego obecnie jako Catwalk. To maszyna, która z solidnego samolotu rolniczego przeobraziła się w prawdziwego podniebnego artystę.
Historia Catwalka zaczęła się w 1973 roku, w Savannah, w stanie Georgia (USA). To tam, w fabryce Grummana, zjechał z taśmy G-164A Super Ag-Cat z numerem seryjnym 1120. Jego zadaniem miała być brudna, rolnicza robota - opylanie pól. Historia samolotu miała jednak potoczyć się nietypowo. Po niecałych 20 latach, w 1992 roku, w Teksasie, samolot przeszedł taką metamorfozę, że trudno w to uwierzyć. Z samolotu rolniczego zrobiono maszynę do wing walkingu, czyli chodzenia po skrzydle w locie. Zbiorniki na chemikalia zostały wymontowane, a z przodu pojawiły się dodatkowe barierki i mocowania. Normalnie pełna przebudowa! Ale prawdziwe narodziny gwiazdy to rok 2004, kiedy samolot przeszedł generalny remont. Wtedy też oficjalnie otrzymał swoje słynne imię: Catwalk. Dziś ten Grumman to duma Scandinavian Airshow i prawdziwy symbol ich podniebnych spektakli.
Żeby zrozumieć, dlaczego ten konkretny samolot tak świetnie nadaje się do akrobacji, trzeba cofnąć się do jego korzeni. Grumman G-164 Ag-Cat nie jest jakimś tam pierwszym lepszym przerobionym latadłem. On oryginalnie zaprojektowany został do ciężkiej pracy w rolnictwie, gdzie nie ma pitu-pitu. W latach powojennych do opylania często używano starych wojskowych maszyn szkolnych, które były delikatne a tym samym niebezpieczne. Grumman, znany z budowy solidnych, wręcz pancernych myśliwców dla marynarki, postanowił stworzyć samolot, który wytrzyma wszystko. Ag-Cat to inżynieryjne cudo. Zbudowany został na niezwykle wytrzymałej, stalowej konstrukcji z rur, która miała zapewniać niesamowitą odporność na uderzenia. Kokpit był zabezpieczony przed pestycydami, dawał pilotowi super widoczność. Ag-Cat zasłynął z tego, że był po prostu bardzo bezpieczny – do 1968 roku w USA nalatał ponad milion godzin bez ani jednej ofiary śmiertelnej!
I właśnie te cechy – wytrzymałość, stabilność i solidność – sprawiły, że Ag-Cat okazał się idealny do akrobacji i wing walkingu. Paradoksalnie, to jego pierwotne, niebezpieczne przeznaczenie, pozwoliło mu bezpiecznie pełnić obecną, równie wymagającą ale jakże inną rolę.
Sercem Catwalka jest dziewięciocylindrowy silnik gwiazdowy Pratt & Whitney R-985 Wasp Junior o mocy 450 koni mechanicznych. No a silnik ten to przecież legenda lotnictwa! Jest znany z niezawodności i charakterystycznego, głębokiego, basowego ryku. To właśnie on zapewnia całą moc do szalonych akrobacji.
Ostatnie trzy dekady to dla SE-KXR to prawdziwy podbój światowych lotnisk. To na nim występuje odważny zespół Skycats, czyli ludzie, którzy chodzą po skrzydle w locie. Przypięci oczywiście, to po to te dodatkowe mocowania i barierki! Ich pokazy to pętle, beczki, i rysowanie po niebie dymem. A wieczorem, kiedy zajdzie już słońce, Skycats ustępują miejsca spektakularnemu pokazowi pirotechnicznemu. Lasery i fajerwerki wystrzeliwane prosto z samolotu – to naprawdę coś, co warto zobaczyć na własne oczy.
Na początku, w latach 90. i na początku XXI wieku, Catwalk latał głównie w Skandynawii, choć okazjonalnie pojawiał się już w Polsce, jak na przykład na pikniku w Góraszce (2007). Ale od 2019 roku to już prawdziwa międzynarodowa kariera. Najważniejszy był lot do Australii w 2019 roku na prestiżowe Avalon International Airshow. Po tym sukcesie Catwalk ruszył w Europę, latając między innymi w Belgii (2021), na Słowacji (2022), w Norwegii (2022), na Węgrzech (2024), no i oczywiście u nas, w Polsce (2024 i 2025). Te ostatnie występy w Polsce obfotografowałem, a jakże, zdjęcia znajdziesz w moich galeriach.
Przez trzy dekady latania ryzykownych akrobacji na niskim pułapie Catwalk nie miał ani jednego wypadku czy incydentu. To dowód na profesjonalizm ekipy Scandinavian Airshow oraz na to, jak pedantycznie dbają o ten samolot i o swoje bezpieczeństwo. A przy okazji potwierdza to też, jak Grumman zaprojektował tę maszynę.
Jak widzisz, historia Grummana G-164A Ag-Cat SE-KXR to coś więcej niż opowieść o samolocie. To historia o tym, jak wytrzymały, użytkowy samolot dostał drugie życie i stał się gwiazdą. Od opylania pól do podniebnych widowisk – to podróż, która pokazuje, że klasyczne projekty mogą żyć wiecznie, jeśli tylko znajdą się ludzie z pasją. Ten Grumman miał szczęście, bo tacy właśnie ludzie go znaleźli. A może to on znalazł ich?
Poniższe trzy zdjęcia wykonałem w 2004 roku, na jednym z pierwszych pokazów, zaraz po przeróbce samolotu na Catwalka, moim pierwszym analogowym aparatem... No dobra, wcale nie. To zdjęcia z Leszna z tego roku, tyle że przeprocesowane tak, żeby wyglądały na starą, analogową kliszę. Albo skany starej gazety. Zresztą cały ten post jest jednym wielkim podwójnym eksperymentem przeprowadzonym w dzień, w którym miałem być w górach. Ale niż genueński sporo planów popsuł.


